Ruined world view

3/28/2013

Samotność uważana jest za najgorszą z możliwych kar. W czasach drugiej wojny światowej żołnierze pozbawiani byli prawa do korespondencji na 10-15 lat. Wielu nie udało się odnaleźć swoich rodzin. Dlaczego więc nie potrafimy docenić tego, że tuż obok nas jest ktoś bliski? Dlaczego udajemy, że go nie widzimy? Dlaczego potępiamy? Czy tak ciężko odnaleźć w sobie choć odrobinę miłości?
Zatracamy się coraz bardziej. Zapominamy, że zamiast "mieć", powinniśmy raczej "być". Nie myśląc o konsekwencjach, brniemy ślepo po trupach do przodu. Czy pyrrusowe zwycięstwo jest aż tak satysfakcjonujące? Albo to świat staje na głowie, albo ja przeniosłam się w czasie. Nie poznaję ludzi którym kiedyś ufałam, których podziwiałam. Czy oni nie widzą konsekwencji swoich czynów?! Nie chcę takich przyjaciół. Są jak chorągiewki. Przychodzą tylko wtedy, gdy czegoś potrzebują. Nie liczą się z drugim człowiekiem, uciekają przed problemami. Może najwyższa pora stanąć przed lustrem?

Błagam, zostańmy ludźmi, okażmy choć odrobinę człowieczeństwa. Spróbujmy wykrzesać niewielką nawet iskrę miłości. Bo w dzisiejszych czasach często to zwierzę jest bardziej litościwe od człowieka...

Niech matka kocha dziecko, mąż żonę, chłopak dziewczynę. Bądźmy dla innych, nie tylko dla samych siebie. Bądźmy ludźmi. Kochajmy.

Nienawidzę pełni księżyca. Zawsze przynosi złe wieści i jeszcze gorsze wspomnienia...
Ps Dziękuję za zrujnowanie mojego światopoglądu. Mam nadzieję, że było warto.


Follow my blog with Bloglovin

You Might Also Like

0 komentarze

zBLOGowani.pl

Formularz kontaktowy