Autodestruction, my lovely friend

1/18/2014

"Będę mówić, przyjacielu. Najchętniej milczałabym, ale milczenie nie jest żadnym rozwiązaniem, milczenie nie wyjaśnia nic."

   Zaprzeczenie słów z przeszłości? Nie, skądże. Po prostu czasami trzeba coś powiedzieć, wyjaśnić. To, co ukryć pragniemy, w nas samych powinno pozostać. Ale należy mówić. Może nawet mówić o tym, co nas boli. Albo pisać. To też jakieś rozwiązanie...

Tak, milczenie jest czasem zbawienne. Bywa, że męczy i dręczy niemiłosiernie. Ale zdarza się, że jest jednak dobre. Według L. M. Montgomery, jeśli potrafimy spędzić z kimś pół godziny w zupełnym milczeniu, bez skrępowania, możemy się z tą osobą zaprzyjaźnić. Ciekawy sposób patrzenia na półgodzinną przerwę w rozmowie.


Mogę z Tobą pomilczeć, jeśli tylko zechcesz. Jeśli się uda, może naprawdę się zaprzyjaźnimy? Ale nie milczmy zbyt długo. Nie można milczeć długo, bo długie milczenie nic nie wyjaśnia. Oznacza wtedy zgodę. A jeszcze bardziej bierność i obojętność. Przeanalizuj na przykład ciszę po burzy. Kiedy się z kimś pokłócisz, nastaje długi okres oczekiwania na to, kto pierwszy zdobędzie się na odwagę i napisze kilka słów. Nie towarzyszą Ci wtedy myśli, że ktoś bliski zrezygnował z Ciebie i zostawił, bo stałeś się niepotrzebny? Czy naprawdę nie czujesz się bezradny? Czy nie wmawiasz sobie na początku, że jest Ci to obojętne? Ja tego doświadczam. I im więcej czasu upływa, im dłuższe jest milczenie, tym bardziej boli. Uwierz, po latach człowiek nie wie, czy chce milczeć, czy może jednak woli rozmawiać. Nic wtedy nie jest łatwe, najprostsze słowa przychodzą z trudem. 

Zachowanie wszystkich sekretów dla siebie prowadzi do autodestrukcji. Właśnie tego doświadczam. Czuję. Może przeczytasz moją przerwę w milczeniu, zrozumiesz, coś zmienisz. Nie zostawię Ci listu w plecaku, nie wyślę mejla, nie odezwę się na facebooku. To byłoby zbyt banalne, nie sądzisz? Ale wiedz, że nie piszę tego bez powodu. Może chciałabym coś powiedzieć, lecz nie za bardzo umiem. Albo nie mam kiedy spróbować? Czy możliwe jest, że brakuje mi zwykłych rozmów z Tobą?

Cisza przed burzą jest właśnie teraz. Jeśli nie będziesz przypominać sobie o mnie trochę częściej niż dotychczas, wszystko to, co nas łączy, rozpadnie się. Staniemy się sobie całkowicie obcy i nie będzie nas stać nawet na wypowiedzenie prostych słów 'dzień dobry'. Nie milczmy tak długo. To jest, przyjacielu, mój list do Ciebie. Chciałabym, by nie był ostatnim. 

You Might Also Like

0 komentarze

zBLOGowani.pl

Formularz kontaktowy