Ripple effect

6/16/2013

Jak efekt domina.
Popełniamy jeden błąd, za nim postępują kolejne. Myślimy, że nagle wali się całe życie, kamień po kamieniu. Jak zapobiegać katastrofie? Jak ocalić pozostałe, jeszcze stojące równo w jednej linii płytki?
Wyjęłam kamień. Jeden, oddalony od pierwszego. Ale pomogło. Dzięki temu znaczna część zachowała się w nienaruszonym stanie. Wybór tego jedynego nie był prosty. Trzeba było przeżyć lekkie załamanie, zmierzyć się z kolejnymi problemami. Część jeszcze się przewraca, jeden za drugim. Reszta jest jednak w całości. A te, które już poległy, ustawiam na nowo. Długotrwały proces. Porządkowanie nigdy nie było moją mocną stroną. Może dlatego tyle to trwa. Jestem cierpliwa. Bo warto budować, nawet jeśli nie dla siebie, to dla innych. Moja porażka byłaby także ich porażką.
A należy przecież pragnąć szczęścia innych.

Nie zapomnę. Nie chcę zapomnieć. Człowiek powinien uczyć się na błędach. Więc powoli tworzę od podstaw. Bez jednego kamienia...

One Republic - If I Lose Myself

You Might Also Like

0 komentarze

zBLOGowani.pl

Formularz kontaktowy